Menu

„Pustynna wiara…”

Kwiecień 1, 2018 - Czego oko nie zobaczy...
„Pustynna wiara…”
*
Patrzę…
Idzie Wiara
Smutna, dziwnie blada…
Na nogach się słania
I co krok upada…
*
Cóż za dziwna Wiara …
A może już stara…?!
*
A może zbyt młoda
Istnieniami swymi
Gdyż z piachami co krok
Walczy pustynnymi…?
Trochę mi jej szkoda…
*
Może jej Warunek
Żyć godnie zabrania?
A może po prostu…
Nie zjadła śniadania?
*
Zaraz jej przyniosę
Mleka w kubku starym…
Może źle, lecz nie wiem
Co jadają Wiary…
*
Czym karmić je trzeba
By burze przetrwały?
Jak troszczyć się o nie
By pięknie śpiewały?
*
Gdyby jej Warunek
Trochę pofolgował….
A gdzie tam…..napsocił
A potem się schował…
*
Już miałam się zbliżyć
Już krok mój wyruszał
Gdy patrzę….spotkała
Na piaskach Chrystusa
Oboje samotni
Oboje kuszeni
I patrzę, wyciąga
Coś Chrystus z kieszeni…
*
Do ust jej przyłożył
A ona wypiła….
To ręka Chrystusa
Wiarę nakarmiła….
*
Chciałam wiedzieć
Byłam ciekawa
Lecz rozmawiali
Tylko ciszą
Cóż, uszy nasze
Gdy zatkane
Tajemnicy
Nie posłyszą…
*
Pięknie wyglądali na moim obrazku
– „Czym nakarmiłeś Wiarę, Chryste?
Zdradź mi ten sekret
Napisz mi na piasku…
Lub słowa podaj oczywiste…”
*
Uśmiechnął się Chrystus
I Wiara się śmiała….
A piasek wyszeptał
Bym ciszy słuchała
*
Już miałam odejść…
Już miałam się chować….
Gdy Chrystus począł
Na piasku rysować…
*
Gdy skończył, spojrzał
Mi nagle w duszę…
Wichry ustały
Zlękły się susze
Ujrzałam dobrze
Choć z odległości
Maleńką w piasku…
Kroplę Ufności
To przechyliło
Zdziwienia czarę-
-CHRYSTUS UFNOŚCIĄ
NAKARMIŁ WIARĘ-
*
A. Dawidowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.