Menu

Osioł na dworach…”

Lipiec 13, 2018 - Człowiek
Osioł na dworach…”


*
Miał dosyć osiołek
Życie to nie żarty
Nie dość, że głuptasek
To jeszcze uparty
*
Zmęczył się tak bardzo
Trudnościami swymi
Że w skalną wszedł jamę
By szkód już nie czynić
*
I tam się namyślał
Służy myślom jama
Co by w służby nie pójść
Do jakiegoś pana
*
Tam by mu łatwości
I jadła do syta
I ochrony dała
Dworska króla świta
*
Na kijku przewiązał
Marchewkę w chusteczce
I dalej po dworach
Na życia wycieczkę
*
Trafił na dwór pierwszy
A tam tańcowali…
Gdy osła ujrzeli
Serdecznie wyśmiali
*
Tam same olbrzymy
Aż sadło kipiało
I pełne sakiewki
A współczucia mało
*
Ani nie chciał wiedzieć
Kto królem tu bywa
Skoro od grzeczności
Lud ręce umywa
*
Trafił na dwór drugi
Gdzie bieda piszczała
Młody żył w rozpaczy
Staruszka płakała
*
Tu też nie chciał zwiedzić
Królewskich pokoi
Bo czy mądrym władcą
Kto nie dba o swoich?
*
Wkrótce mu kopytka
Na honorze plamą
Zamiast ponieść dalej
Zległy tuż pod bramą
*
Nie było tam dworu
Ni zamku z salami
A ludzie spokojni
Między domostwami
*
Zjadł osioł marchewkę
Bo rad nie przeoczył
Że dobrze ją jadać
By lepsze mieć oczy
*
A trzeba tu wzroku
Co strach mędrców budzi
By dojrzeć, zrozumieć
Kto panem tych ludzi…
*
I rozumu trzeba
Nad wszelkie rozumy
By króla odnaleźć
Co wtopił się w tłumy
*
Tam jedni chodzili
Szczęśliwi, to smutni
Lecz nigdy nie byli
W osądach okrutni
*
I nigdy ich ciężar
Jak krzyż nie przygniatał
Gdzie jeden popełnił
Tam drugi załatał…
*
Miast skarbców- postawy
I choć nie brak stajni
To ludzie pomimo
Swych wad- nadzwyczajni
*
Wytężał mózg osioł
Aż zalał się potem
Któż tworzy z tych ludzi
Tak silną wspólnotę?
*
Więc chodził i pytał
Pomiędzy wolnymi
Kto panem jest tutaj
Ich szczęścia na ziemi?
*
A musi być władca
Gdzie grupa jest ludzi
Choć tronem się złotym
Ni zamkiem nie trudzi…
*
I nim się doczekał
Ludzkich odpowiedzi
Uznał, że ma zwidy
Że rozum mu bredzi
*
I krzyknął w głos cały
Gdyż nerwy mu poszły
Że osłem jest wielkim
– Toć my wszyscy osły! –
*
– Nie widzisz osiołku
Króla pośród ludu
Dotykasz i czujesz
Nie uznając cudu
*
– I dla nas był kiedyś
Nasz Pan niewidzialnym
Choć wśród nas przebywał
Czynem namacalnym
*
– A myśmy Go mieli
Za głupca i za nic
I na krzyż posłali
By w mowach Swych zamilkł
*
– A teraz Go mamy
Choć nikły dla oka
Lecz władza Mu wszelka
Jak wszechświat szeroka
*
– I Miłość Mu znakiem
Ofiara dla ludzi
Niejeden osiołek
Zrozumieć się trudzi…
*
– Ach, jeśli tu miłość
I dobro jest Panem
Nie szukam już dalej
Wśród was pozostanę-
*
– Bo takiej mi trzeba
wspólnoty i bramy
Gdzie każdy, kto wejdzie
Jak syn jest kochany…
*
I takich mi trzeba
Przestrzeni bezpiecznych
Bym w jamie się nie krył
Ścigany przez ‚lepszych’
*
Anna Dawidowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.