Menu

„Na stypie Krawca…”

Lipiec 13, 2018 - Człowiek
„Na stypie Krawca…”
*
Żył długo krawiec dobrej igły
Myśleli, będzie jak Bóg, wieczny…
Nie zginął śmiercią naturalną
Ktoś go określił „niebezpieczny”
*
Ostatni jego oddech- mgiełkę
Kat zamurował w starej szafie
I na ostatnią tam cegiełkę
Dał pieczęć swą o paragrafie…
*
Na stypę przyszły tłumy ludzi
Lecz zagubili cel wizyty…
Nikt tam nie płakał, nie marudził
Każdy wniósł modne rekwizyty
*
Nikt nad grobowcem, szafą starą
Ani nad mgiełką się nie schylił
Aż przyszedł diabeł, siadł z gitarą
Kielich zwycięstwa tym przechylił…
*
W głębi drewnianej, starej szafy
Mgiełka się dawnych czasów snuje
Zwilgnęło od niej na wskroś drewno
Chce złamać system, paragrafy
Krawca starego opłakuje
Lecz…nadaremno
*
– Nad czym rozpaczasz mgło z zaświata?
Czy nowe dziś to w żal powody?
Czy ci wygody nie dostatnie?
– Płaczę nad garderobą świata
Łzy leję na dzisiejsze mody
Lecz…już ostatnie
*
Jęknęła szafa a z nią duch świeży
Który od nowych nurtów tyje
Nie będzie między nimi zgody
I pokój szafom nie nastanie
Wygra ten krawiec, który żyje
Chyba, że…stary zmartwychwstanie
*
A. Dawidowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.