Menu

„Co o ludziach myśli kamień…”

Lipiec 24, 2018 - Człowiek
„Co o ludziach myśli kamień…”
*
Hej, niewiasty w sukniach czarnych
Abortnice
O złych wargach, losach marnych
I złośnice
Pójdźcie w tańce gdzie gwar, wino
Pan się dzieli…
Zamiast siedzieć i snuć podstęp
Przy „kądzieli”
*
Hej, mężczyźni szminek mocnych
Szat różowych
Tatuaży złych symbolem
Hebanowych
Otwierajcie miast zamykać
Okna duszy
Który śmielszy krokiem Pana
Niech wyruszy
*
Czy dajecie buntownicy do uwagi…
Że w najprostsze się bawicie rozwiązania
Bo czy styl wasz ma wyrazem być odwagi
Gdy najtrudniej zlać swą wolę z wolą Pana?
*
Spojrzał mędrzec z przerażeniem
Czuł zgniliznę…
Świat się stacza, idzie z nurtem
Na łatwiznę
Nie uświadczysz ludzi czynu
Bohaterstwa
Brak dziewczętom kobiecości
Chłopcom męstwa
*
Odszedł mędrzec
Bo mu mowy już obrzydły
Z Bogiem starł się
Że nie wróci w świat przenigdy
Chociaż słał go Stwórca w tłumy
Jak proroka
Ten nie zwrócił już na ziemię
Swego oka
*
Skoro mędrzec sam się zwraca
Przeciw Niemu
Kamieniowi głos od wieków
Dał śpiącemu
I rozkazał aby poszedł
I niósł Słowo
Kamień przyjął swe zadanie
Honorowo
*
Wszedł w tłum wielki z energiami
Stanowczością
Lecz mu widok ludzi stanął
W gardle kością
Gdyż narodził się on w czasach
Świetnych męstwem
I w pamięci mu zwycięstwo
Za zwycięstwem
*
Kiedy jako mały kamyk
Stał u drogi
To niejedne go mijały
Ludzkie nogi
I choć nigdy nie podnosił
W górę głowy
To szlachetne słyszał myśli
I rozmowy
*
Szły niewiasty, których skromne
Dobrem lica
Dziś już tylko z fotografii
Zna ulica
Przechodzili i mężczyźni
W grupach, sami…
A każdemu cel szlachetny…
Spracowani…
*
Ujrzał kamień
Jak się człowiek z wiekiem zmieniał
Tak przeraził się ludzkości
Że skamieniał
Już proroctwa nie posłyszy
Świat z ust jego
Zasnął bowiem snem proroka
Dręczonego
*
A gdy nawet kamień traci
Swoje mowy
To znak pewny, ze Porządek
Wkroczy Nowy
A jak wkroczy, jaką mocą
Się dostanie?
Nie chcę wiedzieć!
Śpijmy nadal
Nie budź Panie…
*
Anna Dawidowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.