Menu

„Dopóki żyje Krzyż …”

Lipiec 29, 2018 - Krzyż
„Dopóki żyje Krzyż …”
*
Co z Twoimi ranami rąk, Panie?
– Smak męczeństwa dogłęnie poznałem
Tak mi smutno na takie konanie….
Płakałeś?
– Płakałem…
*
Co z Twoimi stopami zrobili
Czy nie było im krzywdy rąk mało?
-Wzięli w dłonie i w drewno przybili…
Bolało?
– Bolało…
*
Co z Twoimi skroniami zrobiono
Tam gdzie chwały być winna korona?
– Do krwi rany i ból mi koroną
Ale jakaż to chwała?
– Cierniowa…
*
Co z Twoimi kościami, mój Panie
Spękanymi, o barwie cierpienia?
– Dla was nawet Mych kości konanie…
Celem jakich wartości?
– Zbawienia…
*
Czy już Krzyż niepotrzebny gdyś w chwale?
Czy go można w niepamięć odstawić?
– Można…jeśli nie kochasz Mnie wcale
Ale
Na to wybrzmiewa by zbawić…
*
Skoro mówisz „wybrzmiewa” – trwa wiecznie
Jak więc uczcić ofiarę co wieczna?
– Stań u krzyża i czuj się bezpiecznie
– Czy się czujesz w Mych ranach…
Bezpieczna…?
*
– Czy gdy czujesz obecnosć Mą z boku
Umiesz ufność wnieść w trudy bez miary?
Czy cię nadal napełnia niepokój?
Ile twego spokoju, to wiary…
*
Nadal nie wiem dlaczego Krzyż zbliża…
Czemu duszę u Krzyża chcesz gościć?
– Bo…najpełniej rozpoznasz u Krzyża
Siłę Mojej ku tobie miłości…
*
Anna Dawidowy
Ilustracja- Adam Setkowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.