Menu

„Wzgardzony mak i królowa Piwonia”

Lipiec 29, 2018 - Pół żartem....
„Wzgardzony mak i królowa Piwonia”
*
Zapatrzył się człowiek na kwiatka
Pod miedzą miał korzeń- to mak
Słabego koloru i płatka
I rósł jakoś tak…byle jak
*
Pomyślał, że maka nie lubi
Toć nawet łodyga mu mdlała
A piękny ten, który się chlubi
Tuż obok Piwonia wzrastała…
*
Pochylił się człowiek nad ową
I wpatrzył się weń skamieniały
Wtem na głos ją nazwał królową
Aż trawy z radości piszczały…
*
Nazajutrz, zmęczony po pracy
Przez pola przechodził, a wtedy…
Dywany cudowne zobaczył
Zapomniał zmęczenia i biedy…
*
Niezwykłe kolory tętniły
Spoczęły balsamem mu w duszy
Już człowiek się całkiem zatracił
Już człowiek się z miejsca nie ruszy
*
Chciał bardzo się wtopić w dywany
By urok magiczny ich pojąć
Ich czerwień zdawała się leczyć
Zmęczenie i ból cały chłonąć…
*
Gdy podszedł już blisko do celu
Twarz wielkim zdziwieniem nabrzmiała
To z maków zrobiony był dywan
Makami tak łąka piękniała…
*
Zawstydził się człowiek, nie poznał
Że piękne tak maki czerwone
Zawrócił więc z drogi pospiesznie-
Piwonii odebrał koronę…
*
To tylko na kłopot kolejnym…
Zdziwieni, wyjaśnić nie wiedzą
Cóż znaczy Piwonia w kubraku
Przy maku w koronie pod miedzą…
*
Anna Dawidowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.