Menu

„Modlitwa Utrapienia…”

Luty 9, 2017 - Czego oko nie zobaczy...
„Modlitwa Utrapienia…”

Poszło utrapienie wieczór do świątyni
Boga szukało…
Uklękło pod krzyżem nogami słabymi
I długo płakało…
*
Zobaczył je Chrystus i zdziwił się wielce
Że przyszło tu samo…
Zapytał gdzie człowiek a ono odparło
Że stoi za bramą …
*
„Bo pan mój okrutny i życie mi truje
I nie chce mnie znać …
A przykry jest bardzo i żółcią częstuje
Począłem się bać…”
*
Zasmucił się Chrystus na żale co właśnie
Posłyszał…
Zszedł z krzyża aż wkoło zrobiło się jaśniej
Pocieszał…
*
Objęli się mocno ogromnym przejęciem
Bóg i człowieczy los…
Gdy wrócił z powrotem pod gwoździ pieczęcie
Dziękował Mu w głos…
*
Klęczało utrapienie lecz lekkie już było
I już nie płakało…
W radości pozmieniał On jego cierpienie
Lecz wrócić musiało…
*
Wyszło powolutku by szukać człowieka
Za bramą …
I w jedno się zlali, mrugnęła powieka
Łzą krwawą …
*
Szkoda, że człowiek nie klęczał
Gdy utrapienie klęczało…
Szkoda, że nie zapragnął
By u Chrystusa zostało…
*
Zbyt dumni na gest uniżenia…
Na zgięcie kolan obu…
Więc modlą się ich utrapienia
Swój smutek oddając Bogu…

Jedna myśl nt. „„Modlitwa Utrapienia…”

Avatar for Anna Dawidowy
Anna Dawidowy

Super to skomentowałaś! 🙂 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.